|
O
B O Ż Y M M I Ł O S I E R D Z I U
|
MISJE MIŁOSIERDZIA
BOŻEGO W DIECEZJI KALISKIEJ |
|
 |
|
|
OBRAZ JEZUSA MIŁOSIERNEGO
ZNAJDUJĄCY SIĘ W KOŚCIELE
OJCÓW JEZUITÓW W KALISZU |
| |
Misje Miłosierdzia Bożego wpisały się ostatnio lub wpisują
w rytm duchowej drogi kilku polskich diecezji, m. in.
Archidiecezji Gdańskiej i Warszawskiej, Diecezji Płockiej i
Łowickiej i Włocławskiej. Diecezja Kaliska nie jest więc
pod tym względem odosobniona. Misje odwołują się do
duchowego przesłania św. Faustyny Kowalskiej, uważanej za
jedną z najpopularniejszych świętych XX wieku oraz do idei
święta Miłosierdzia Bożego ustanowionego w Jubileuszowym
Roku 2000 w całym Kościele Katolickim.
Misje maja być zainaugurowane w diecezjalnym Sanktuarium Miłosierdzia
Bożego przy ul. Asnyka w Kaliszu w ostatniej dekadzie września
br. Rozpoczęcie misji jest znamienne: w roku 10-lecia
istnienia Diecezji Kaliskiej oraz niejako nazajutrz po
konsekracji centralnego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w
Krakowie Łagiewnikach, którego ma dokonać Ojciec św. w
czasie swej tegorocznej sierpniowej pielgrzymki. W trakcie
refleksji nad misjami pojawiło się pytanie, czy w punkcie
ich rozpoczęcia przewidzieć datę zakończenia misji, np. na
10-lecie pielgrzymki Ojca św. do Diecezji Kaliskiej - 4. 06.
2007. Dlaczego akurat taka data zakończenia? Będzie to
istotna dla diecezji rocznica wizyty Papieża, który
beatyfikował i kanonizował św. Faustynę oraz ustanowił
najpierw dla Kościoła w Polsce, a następnie dla całego Kościoła
święto Miłosierdzia Bożego. By jednak dotrzymać tej daty,
trzeba by założyć, że czasami misje musiałyby odbywać się
w dwu parafiach równocześnie lub trwać krócej niż tydzień,
co nie zawsze byłoby dobre dla jakości misji. Podczas
spotkania dziekanów Diecezji Kaliskiej (18. 02. 2002) podjęto
decyzję, że misje będą trwały bez określania terminu ich
zakończenia.
Wśród wiodących linii misji dostrzega się na aktualnym
etapie refleksji nad nimi m.in. podjęcie wezwań, które
proponuje Ojciec św. całemu Kościołowi na początek nowego
tysiąclecia: - "Duc in altum" - wypłyń na głębię:
* na głębię Boga
bogatego w miłosierdzie
* na głębię wiary (pogłębienie
wiary)
-
kontemplacja oblicza Jezusa, zwłaszcza Jezusa Zmartwychwstałego
(NMI 28) poprzez peregrynację obrazu Jezusa Miłosiernego z
kaliskiego Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego,
przedstawiającego Jezusa przychodzącego w wieczór dnia
Zmartwychwstania ze słowami "Pokój wam! (...) Którym
odpuścicie grzechy, są im odpuszczone" (J 20, 21. 23),
ale przychodzącego także w ósmy dzień do niewiernego
Tomasza (jest to fragment Ewangelii, którym karmi się Kościół
w Święto Miłosierdzia Bożego);
-
podjęcie przesłania, z którym przybędzie w tym roku do
naszej Ojczyzny Ojciec św.
-
włączenie się w nurt duszpasterskich sugestii Kościoła
zachęcających, by w najbliższych latach: poznawać
Chrystusa, umiłować i naśladować Go.
W dotychczasowej refleksji nad sposobami dostosowania misji do
potrzeb miejsca i czasu jednoznacznie dostrzegano, że choć
istnieje już określony ich schemat, wypracowywany zwłaszcza
przez O. Zdzisława Pałubickiego, to wobec wyzwań obecnego
czasu i zróżnicowanych miejsc, gdzie będzie realizowany,
nie może on nie być otwarty na adaptacje i ewoluowanie,
dostosowany także, przynajmniej częściowo do osobistych doświadczeń
zaangażowanych w prowadzenie misji. Misje mają prowadzić do
pogłębienia wiary osób uczęszczających do Kościoła, ale
także powinny być poszukiwaniem sposobów dotarcia do stojących
nierzadko "obok" Kościoła, w tym także do takich
grup jak:
-
młodzież licealna (propozycja jednodniowych programów
przeprowadzanych przed rozpoczęciem misji przez młodych
jezuitów w liceach, kończących się zaproszeniem na misje i
na 4-dniowe rekolekcje przeżywane w domu rekolekcyjnym:
"Szkoła kontaktu z Bogiem");
-
młodzież pracująca;
-
bezrobotni;
-
środowiska akademickie (tam, gdzie istnieją; w chwili
obecnej chyba tylko Kalisz, Ostrów Wikp. i Pleszew);
-
pary niesakramentalne oraz rozwiedzeni żyjący samotnie;
-
inteligencja, itd.
Spotkania z tymi grupami (poza młodzieżą licealną) mogłyby
odbywać się po zakończeniu misji, np. po jednym spotkaniu w
obrębie dekanatu, tam, gdzie uznano by to za stosowne.
Moglibyśmy tu skorzystać z pomocy jezuitów specjalizujących
się w danych dziedzinach. Tego typu zaangażowanie mogłoby
być pomocne w celu dalszego rozeznawania nowych wyzwań
duszpasterskich, przed którymi staje tutejszy Kościół
lokalny. Realizując to zaangażowanie należy bardzo
jednoznacznie uwzględnić specyfikę diecezji z przewagą
parafii wiejskich oraz zakorzenienie pasterzy diecezji w
tradycyjnych metodach duszpasterzowania, które przynoszą
wymierne rezultaty choćby w stale wzrastającej ilości powołań
(liczba wstępujących do WSD stale wzrasta; obecnie I rok
seminarium kończy 26 seminarzystów;
jest największa liczba od momentu utworzenia diecezji). |
|
JAN
PAWEŁ II O BOŻYM MIŁOSIERDZIU |
|

|
|
| |
Trzeba też pamiętać o Siostrze Faustynie. Posłannictwo Miłosierdzia
Bożego miało swój czas. Był to czas straszliwej II wojny
światowej. Straszliwej pod wieloma względami. Jakaś
ostateczna eskalacja zła na naszym kontynencie. Na ten czas
Bóg przygotował posłannictwo Bożego Miłosierdzia, którego
świadkiem i rzecznikiem stała się ta prosta córka
polskiej ziemi.
IV Pielgrzymka do Ojczyzny - Płock
7 czerwca 1991
|
| |
Pozdrawiam Cię, Siostro Faustyno, od dzisiaj Kościół zwie
ciebie błogosławioną, zwłaszcza Kościół na ziemi
polskiej i litewskiej. O Faustyno, jakże przedziwna była
twoja droga! Czyż można nie pomyśleć, że to właśnie
Ciebie - ubogą i prostą córkę mazowieckiego polskiego ludu
- wybrał Chrystus, aby przypomnieć ludziom Bożą tajemnicę
Miłosierdzia.
Tę
tajemnicę zabrałaś ze sobą odchodząc z tego świata po
krótkim i pełnym cierpień życiu. Równocześnie tajemnica
ta stała się proroczym zaiste wołaniem do świata, do
Europy. Przecież twoje orędzie Bożego Miłosierdzia zrodziło
się jakby w przeddzień straszliwego kataklizmu II wojny światowej.
Zapewne byś się zdziwiła, gdybyś mogła na ziemi doświadczyć,
czym stało się to orędzie dla udręczonych ludzi tego czasu
pogardy, jak szeroko ono poszło w świat. Dzisiaj - jak głęboko
wierzymy - oglądasz w Bogu owoce twojego posłannictwa na
ziemi. Dziś doświadczasz u samego Źródła, kim jest twój
Chrystus: dives in
misericordia. Czuję dobrze, że nie kończy się posłannictwo
moje ze śmiercią, ale się zacznie - napisała Siostra
Faustyna w swym Dzienniczku. I tak się stało. Misja Siostry Faustyny trwa i
przynosi zadziwiające owoce. W jakże przedziwny sposób jej
nabożeństwo do Jezusa Miłosiernego toruje sobie drogę w
świecie i zdobywa tyle ludzkich serc! Jest to niewątpliwie
jakiś znak czasów - znak naszego XX wieku. Bilans tego kończącego
się wieku, obok osiągnięć, które wielokrotnie przewyższyły
poprzednie epoki, zawiera także głęboki niepokój o przyszłość.
Gdzież więc, jeśli nie w Bożym Miłosierdziu, znajdzie świat
ocalenie i światło nadziei? Ludzie wierzący doskonale to
wyczuwają! Dziękujcie
Panu, bo jest dobry. Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny.
Dzisiaj w dniu beatyfikacji Siostry Faustyny, wielbimy Boga za
wielkie dzieła, jakich dokonał i ciągle dokonuje w duszach
ludzkich, które dzięki jej świadectwu i orędziu odkrywają
nieskończone głębie Bożego Miłosierdzia.
Homilia wygłoszona podczas beatyfikacji 18 kwietnia 1993 r
|
| |
I
dlatego Chrystus może powiedzieć: „Przestań się lękać".
Może te słowa powtórzyć do każdego człowieka -zwłaszcza
do każdego człowieka cierpiącego fizycznie czy duchowo. Może
je powtórzyć z całym pokryciem. Wiedziała o tym w szczególny
sposób Siostra Faustyna Kowalska, której beatyfikacja odbyła
się przed dwoma laty. Całe jej mistyczne doświadczenie było
skoncentrowane wokół tajemnicy Chrystusa Miłosiernego. Można
powiedzieć, że doświadczenie to stanowiło, jak gdyby
szczególny komentarz do słowa Bożego dzisiejszej
liturgii. Faustyna nie tylko zapisywała swoje mistyczne doświadczenia,
ale także szukała malarza, który by namalował obraz
Chrystusa Miłosiernego, tak jak On jej się jawił. Ten
obraz, tak jak i cała postać Siostry Faustyny, jest jedynym
jeszcze świadectwem tego, co teologowie nazywają condescendcntia
divina. Bóg się poniekąd dostosowuje do poziomu swoich
ludzkich rozmówców. Całe Pismo Święte, a zwłaszcza
Ewangelia, jest tego potwierdzeniem. Drodzy Bracia i Siostry!
Przesłanie Siostry Faustyny znajduje się niejako na tej
samej linii. Ale czy nie chodziło zarazem o tych wszystkich
ludzi, którym przesłanie Faustyny dodało odwagi w ciężkich
doświadczeniach okresu II wojny światowej, obozów
koncentracyjnych, eksterminacji i bombardowań? Mistyczne doświadczenie
bł. Faustyny Kowalskiej i odniesienie do Chrystusa Miłosiernego
są wpisane w ten trudny kontekst dziejów naszego stulecia.
I my jako ludzie tego stulecia, gdy dobiega już ono swojego
kresu, pragniemy dzisiaj dziękować za orędzie Miłosierdzia Bożego.
Z homilii Jana PawiaII w kościele Ducha Świętego
in Sessia, Rzym 23 kwietnia 1995 r.
|
| |
Przekażcie
przyszłym pokoleniom orędzie Bożego Miłosierdzia, które
upodobało sobie to miasto, aby objawić się światu. U końca
dwudziestego wieku świat zdaje się potrzebować tego orędzia
bardziej niż kiedykolwiek. Nieście je w nowe czasy jako
zaczyn nadziei i rękojmię zbawienia.
Kraków,
15 czerwca 1999 r.
|
| |
Dziękujcie
Panu bo jest dobry, bo łaska Jego trwa na wieki (Ps118,1).
Te słowa wyśpiewuje Kościół w oktawie świąt
Zmartwychwstania Pańskiego, jakby przenosząc słowa
Chrystusa na słowa psalmu; słowa Chrystusa zmartwychwstałego,
który w Wieczerniku przynosi wielkie orędzie o Miłosierdziu
Bożym i powierza je Apostołom: Pokój wam! Jak Ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam... Weźmijcie
Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im
odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J
20,21-23). Przed wypowiedzeniem tych słów Jezus pokazał
przebite dłonie i bok. Wskazał na rany męki, a przede
wszystkim na ranę serca - źródła, z którego wypływa
strumień miłosierdzia dla ludzkości. Siostra Faustyna
Kowalska, błogosławiona, którą
od dziś wzywać będziemy jako świętą, ujrzała
wychodzące z tego serca dwa promienie światła, oświetlające
cały świat. Dwa promienie - wyjaśnił jej sam Jezus - oznaczają krew i wodę (Dzienniczek).
Poprzez ukrzyżowane serce Chrystusa, Boże miłosierdzie dosięga
ludzi. Córko moja, powiedz, że Jestem miłością i to
uosobieniem miłości (tamże), zażądał Jezus od Siostry
Faustyny. To miłosierdzie Chrystus rozlewa na ludzkość, zsyła
ją z Ducha, który w łonie Trójcy Przenajświętszej jest
uosobieniem miłości. Czyż bowiem miłosierdzie nie jest
„drugim imieniem" miłości (por. Dives
in misericordia, 7), w jej najgłębszym i najczulszym
aspekcie; miłości w jej postawie brania na siebie
wszelkich potrzeb, a przede wszystkim w jej niezmiernej
zdolności udzielania przebaczenia. Doprawdy, raduję się dziś
niezmiernie, mogąc zaoferować całemu Kościołowi Boży
dar na miarę naszych czasów: życie i świadectwo Siostry
Faustyny Kowalskiej. Z Bożej Opatrzności życie tej pokornej
polskiej córki zostało całkowicie złączone z historią XX
wieku, wieku, który dopiero się zakończył. To właśnie w
okresie pomiędzy pierwszą a drugą wojną światową
Chrystus powierzył jej swe przesłanie Miłosierdzia. Ci,
którzy pamiętają, którzy byli świadkami i uczestnikami
wydarzeń tamtych lat oraz niezmiernych cierpień, jakie
przyniosły one milionom ludzi, dobrze wiedzą jak bardzo
takie przesłanie Miłosierdzia było potrzebne. Jezus mówi
do Siostry Faustyny: Ludzkość nie zazna pokoju, jeśli z
ufnością nie zbliży się do Bożego Miłosierdzia. Poprzez
dzieje życia polskiej zakonnicy przesłanie to na zawsze złączone
zostało z wiekiem XX, ostatnim stuleciem drugiego milenium,
stanowiącym pomost ku nowemu tysiącleciu. Nie jest to nowe
przesłanie, ale można je traktować jako dar szczególnego
oświecenia, które pomaga nam jeszcze intensywniej przeżywać
Ewangelię paschalną, aby zaproponować ją jak promień słońca
mężczyznom i kobietom naszych czasów. Istotną rzeczą jest
więc, byśmy w całości przyjęli przesłanie płynące ze
słowa Bożego tej Drugiej Niedzieli Wielkanocnej, która od
tej chwili w całym Kościele zwać się będzie Niedzielą Miłosierdzia.
Poprzez różne czytania liturgia stara się nakreślić
drogę miłosierdzia/ które odnawiając nasz osobisty
stosunek do Boga, wzbudza także pomiędzy ludźmi nowe
uczucia braterskiej solidarności. Chrystus nauczył nas, że
człowiek nie tylko otrzymuje i doświadcza Bożego miłosierdzia,
ale jest też „wezwany, by czynić miłosierdzie" w
stosunku do innych. Błogosławieni
miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Mt
5,7) (Dives in
misericordia, 14). To On ukazał nam również rozliczne
drogi miłosierdzia, które nie tylko wybacza winy, ale też
wychodzi naprzeciw wszelkiej ludzkiej biedzie, materialnej i
duchowej. Jego przesłanie miłosierdzia nadal dociera do nas
poprzez gest Jego rąk wyciągniętych ku temu, który
cierpi. Takim właśnie widziała Go i takim głosiła ludziom
wszystkich kontynentów Siostra Faustyna, która ukryta w swym
klasztorze na Łagiewnikach w Krakowie uczyniła ze swego życia
pieśń pochwalną na cześć Miłosierdzia: Misericordias
Domini in aeternum cantabo (Na wieki będę głosił łaski
Pana). Kanonizacja Siostry Faustyny ma szczególną wymowę.
Poprzez tę kanonizację pragnę dziś przekazać orędzie Miłosierdzia
nowemu tysiącleciu. Przekazuję je wszystkim ludziom, aby
uczyli się coraz pełniej poznawać prawdziwe oblicze Boga
i prawdziwe oblicze człowieka. Miłość Boga i miłość człowieka
są bowiem nierozłączne, jak przypomina Pierwszy List św.
Jana: Po tym poznajemy,
że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy
Jego przykazania. W takich słowach Apostoł wyraża
prawdę o miłości, wskazując, że jej miarą i kryterium
jest wypełnianie przykazań. Nie jest łatwo miłować miłością
głęboką, która polega na autentycznym składaniu daru z
siebie. Tej miłości można nauczyć się jedynie wnikając w
tajemnicę miłości Boga. Wpatrując się w Niego, jednocząc
się z Jego ojcowskim sercem, stajemy się zdolni patrzeć
na braci nowymi oczyma, w postawie bezinteresowności i
solidarności, hojności i przebaczenia. Tym wszystkim jest właśnie
miłosierdzie! W miarę tego, jak ludzkość będzie wnikać w
tajemnicę tego miłosiernego spojrzenia, ideał, o jakim słyszeliśmy
w dzisiejszym pierwszym czytaniu, będzie jawił się jako możliwy
do spełnienia: Jeden
duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden
nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne
(Dz 4,32). Tak oto miłosierdzie nadawało formę ludzkim
odniesieniom, życiu wspólnoty, wyznaczało zasady podziału
dóbr. Z niego wypływały uczynki miłosierdzia co do ciała
i co do ducha. Tak oto miłosierdzie przybrało konkretny
kształt stawania się bliźnim dla najbardziej potrzebujących
braci. Siostra Faustyna Kowalska napisała w swoim Dzienniczku:
Odczuwam tak straszny ból, kiedy patrzę na cierpienia bliźnich;
odbijają się w sercu moim wszystkie cierpienia bliźnich,
ich udręczenia noszę w sercu swoim, tak że mnie to nawet
fizycznie wyniszcza. Pragnęłabym, aby wszystkie bóle na
mnie spadły, by ulżyć bliźnim (Dz 1039).
Oto do jakiego stopnia współodczuwania prowadzi miłość,
kiedy mierzona jest miarą miłości Boga! Ta miłość
powinna inspirować współczesnego człowieka, współczesną
ludzkość, aby mogła stawić czoło kryzysowi sensu życia,
podjąć wyzwania związane z różnorakimi potrzebami, a
przede wszystkim, by mogła wypełnić obowiązek obrony
godności każdej ludzkiej osoby. W ten sposób orędzie o
Miłosierdziu Bożym stanie się pośrednio również orędziem
o niepowtarzalnej godności, wartości każdego człowieka.
W oczach Bożych każda osoba jest cenna, za każdego Chrystus
oddał swoje życie, każdemu Ojciec daje swego Ducha i czyni
go bliskim sobie. To pocieszające przesłanie kierowane jest
przede wszystkim do tego, kto poddawany jest szczególnie ciężkim
doświadczeniom lub jest przygnieciony ciężarem popełnionych
grzechów; kto utracił sens życia popadając w depresję.
Jemu właśnie Chrystus ukazuje miłosierne oblicze. Do
niego kierują się ożywcze strumienie Jezusowego Serca
umacniające nadzieję. Jak wiele dusz uzyskało pocieszenie
wypowiadając słowa Jezu,
ufam Tobie! Jest to inwokacja, którą Opatrzność poleciła
nam za pośrednictwem Siostry Faustyny. Ten krótki akt
oddania się Jezusowi, sprawia, że pierzchną najcięższe
chmury i przedziera się promień światła w życiu każdego
człowieka: Jezu, ufam
Tobie!
Na
wieki będę głosił laski Pana (Ps 88-89,2). My też. Kościół
pielgrzymujący, dołączamy nasze głosy do głosu Najświętszej
Maryi Panny, Matki Miłosierdzia, do głosu tej nowej świętej,
która w Niebieskim Jeruzalem wyśpiewuje wraz ze wszystkimi
przyjaciółmi Boga Jego Miłosierdzie. A Ty, Faustyno, darze
Boży dla naszych czasów, darze ziemi polskiej dla całego
Kościoła, wyjednaj nam, abyśmy pojęli głębię Bożego
Miłosierdzia. Pomóż nam żywo jego doświadczyć i świadczyć
o nim pośród ludzi. Niech Twoje przesłanie światła i
nadziei rozprzestrzenia się po całym świecie, nakłania
grzeszników do nawrócenia, łagodzi rywalizację i nienawiść,
otwiera ludzi i narody do praktykowania braterstwa. I my dziś,
wpatrzeni w oblicze zmartwychwstałego Chrystusa, czynimy naszą
modlitwę ufnego zawierzenia, i z niewzruszoną nadzieją
wypowiadamy: Jezu, ufam
Tobie!
Homilia wygłoszona podczas kanonizacji 30 kwietnia 2000 r.
|
|
|
 |
| |
Zapraszamy Cię
na Pielgrzymkę Duchową!!!I
|
|
|